Współpraca B2B
Obsługujemy 61 punktów: sklepy osiedlowe, dwie sieci delikatesów, kilkanaście restauracji i jedną stołówkę szkolną.
Jak zaczyna się współpraca
Zwykle od telefonu i pytania „a co u was w ogóle jest”. Wysyłamy katalog z cenami, umawiamy się na próbną dostawę — najczęściej pięć, sześć pozycji w małych ilościach, żeby zobaczyć, co się w danym punkcie sprzedaje. Po dwóch tygodniach dzwonimy i pytamy wprost, co zeszło, a co leżało.
Ta rozmowa jest ważniejsza od wszystkiego innego. Sklep osiedlowy na Wyżynach i delikatesy w centrum kupują zupełnie inne rzeczy, a my nie zgadniemy tego z Bydgoszczy.
Co dostajesz oprócz towaru
- Materiały do lady: opisówki z nazwą, składem i ceną, drukowane u nas.
- Doradztwo przy układaniu ekspozycji — brzmi jak frazes, ale różnica w obrocie potrafi wynieść kilkanaście procent.
- Stałą osobę do kontaktu. Nie infolinia, tylko konkretny numer i imię.
- Uprzedzenie o zmianie ceny z co najmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Gastronomia
Restauracje zamawiają inaczej niż sklepy: mniej pozycji, większe kawałki, częściej. Dla lokali robimy boczek i szynkę w kawałkach powyżej dwóch kilogramów, kiełbasę w batonach bez podziału oraz krojenie na plastry pod konkretną grubość. Dostawy dla gastronomii jeżdżą we wtorki i piątki, przed jedenastą.
Marka własna
Produkcja pod etykietą odbiorcy rusza od dwunastu pozycji miesięcznie liczonych średniorocznie. Projekt graficzny etykiety jest po waszej stronie, dane obowiązkowe — skład, wartości odżywcze, warunki przechowywania, numer zakładu — przygotowujemy my i te pola nie podlegają negocjacji. Pierwszą partię zawsze robimy mniejszą, żeby sprawdzić, jak wyrób wygląda w waszym opakowaniu.
Nie obsługujemy sprzedaży wysyłkowej do klientów indywidualnych. Pytają o to średnio dwie osoby w tygodniu i za każdym razem odsyłamy do sklepów, które od nas biorą — listę podajemy przez telefon.
Umówmy próbną dostawę
Pięć pozycji, małe ilości, bez zobowiązań. Potem rozmawiamy o tym, co zeszło.